CENTRALNE ARCHIWUM LITERACKIE | SYGNATURA AKT: WB-1897-1962/PLOCK-WAW
ARCHIWUM LITERACKIE

Władysław Broniewski (1897–1962)

UNDERWOOD No. 5

„”

CZYTELNIA RĘKOPISÓW • ANTOLOGIA POETYCKA

Antologia Poezji, Maszynopisy i Komentarze Krytyczne

Zestawienie kluczowych utworów Władysława Broniewskiego w formie stylizowanych kart maszynopisowych – od tyrtejskiego apelu „Bagnet na broń”, przez liryki więzienne z Łubianki i poematy o rodzinnym Płocku, aż po treny z tomu „Anka” (1956). Każdy utwór zawiera rozwijaną analizę krytycznoliteracką oraz podgląd w Lupie Rękopisu (z funkcją przesuwania powiększonej karty).

DZIAŁ I:

Poezja tyrtejska, więzienna (Łubianka) oraz liryka płocka i mazowiecka

SYGN. RĘKOPISU: MS/1939/BNB-01 KWIECIEŃ 1939

Bagnet na broń

Pierwodruk: „Czarno na Białem”, 9 kwietnia 1939 r. • Tom: „Bagnet na broń” (Jerozolima 1943)

Kiedy przyjdą podpalić dom,
ten, w którym mieszkasz – Polskę,
kiedy rzucą przed siebie grom,
kiedy runą żelaznym wojskiem
i pod drzwiami staną, i nocą
kolbami w drzwi załomocą –
ty, ze snu podnosząc skroń,
stań u drzwi.
Bagnet na broń!
Trzeba krwi!

Są w ojczyźnie rachunki krzywd,
obca dłoń ich też nie przekreśli,
ale krwi nie odmówi nikt:
wysączymy ją z piersi i z pieśni.
Cóż, że nieraz smakował gorzko
na tej ziemi więzienny chleb?
Za tę dłoń, podniesioną nad Polską –
kula w łeb!

Ogniomistrzu i serc, i słów,
poeto, nie w słowach troska.
Dzisiaj wiersz – to strzelecki rów,
okrzyk i rozkaz:
Bagnet na broń!
Bagnet na broń!
A gdyby umierać przyszło,
przypomnimy, co rzekł Cambronne,
i powiemy to samo nad Wisłą.

SYGN. RĘKOPISU: MS/PLOCK/DAB-24 PŁOCK • MAZOWSZE

Mój dąb i Wisła pod Płockiem

Liryka mazowiecka • Poemat „Wisła” (1949) i wiersze o płockim dębie przy ul. Kościuszki 24

W Płocku, na górze, nad samą Wisłą,
szumi mój dąb stuletni.
Tam moje szczęście z wiatrem prysło
w poranek kwietniowy, świetny.

Widzę ze skarpy Wzgórza Tumskiego
szerokie, sine rozlewiska –
nie ma na świecie kraju droższego
niż ta równina mazowiecka, bliska.

Choćbym wędrował przez obce morza,
przez piaski Syrii i mrozy północy,
wrócę pod konar dębu, gdzie zorza
nad płocką farą gwiazdy złoci w nocy.

SYGN. RĘKOPISU: NKWD/LUBIANKA/1940 MOSKWA – ŁUBIANKA 1940

Syn podbitego narodu...

Powstanie: więzienie NKWD na Łubiance w Moskwie (1940) • Tom: „Bagnet na broń” (1943)

Syn podbitego narodu,
syn niepodległej pieśni,
o, jakże będą śmieszni
z drutami, z psami u grodu!

Przecież ja z nieba spadłem
i stoję tu, na tej ziemi,
i jestem skrzydłem i żądłem,
i słowem, co karmi niemych.

Możecie mnie zabić, zgnoić,
wtrącić do lochu na wieki –
pieśń moja wolna dostoi
nad brzegiem wiślanej rzeki!

SYGN. RĘKOPISU: MS/1926/DTW-09 DYMY NAD MIASTEM (1927)

Do towarzysza więźnia

Powstanie: 1926 • Tom: „Dymy nad miastem” (1927)

Bracie mój, zza więziennej kraty
patrzysz na skrawek nieba.
Dzień jak co dzień – szary, garbaty,
gliniasty bochenek chleba.

Cztery kroki wzdłuż celi i wszerz,
od ściany do drzwi żelaznych.
Mówisz sobie: „Wytrzymasz, wierz!” –
w godzinach długich i strasznych.

Nie jesteś sam w tej głuchej nocy,
słyszymy stukanie w ścianę:
nasza pieśń przez mury kroczy
i zerwie kajdany rdzewiejące ranem!

SYGN. RĘKOPISU: MS/1932/ZD-04 TOM: TROSKA I PIEŚŃ (1932)

Zagłębie Dąbrowskie

Tom: „Troska i pieśń” (1932) • Dedykowany górnikom z kopalni „Mortimer” i „Paryż”

Szyby kopalń, dymy hut,
czarna noc, czerwony dzień,
tam mój pot i tam mój trud,
stamtąd idzie moja pieśń.

Węgiel świdrem rąbię w ścianie,
ślepy koń ciągnie wóz,
kiedyż skończy się czekanie
na zapłatę naszych łez?

Zagłębie dobywa węgiel,
Zagłębie dobywa stal,
a nam tylko ból i nędza,
a nam tylko gniew i żal!
[...]
Wiedzcie, że z kopalń i hut
idzie dzień wielkiej przemiany.
Zapłoń, lont! Gotuj broń!
Czerwone Zagłębie – zapłoń!

TOM „ANKA” (1956)

DZIAŁ II: Treny współczesne – Cykl poetycki „Anka” (1956)

DIALOG Z JANEM KOCHANOWSKIM

Po tragicznej śmierci córki Joanny („Anki”) 1 września 1954 roku, Władysław Broniewski stworzył cykl trenodyjny uznawany za szczytowe osiągnięcie jego liryki osobistej. W przeciwieństwie do szesnastowiecznych „Trenów” Jana z Czarnolasu – w których renesansowy poeta odnajduje chrześcijańskie ukojenie – współczesne treny Broniewskiego są świeckie, pozbawione metafizycznej pociechy. Ojciec stoi nad grobem sam jak „dąb piorunem strzaskany”.

SYGN. ANKA/1955/01 TOM „ANKA” (1956)

Firanka

Motyw widmowego powrotu zmarłej córki

Uchyliła się biała firanka,
weszła Anka.
Ach, jak dobrze, żeś przyszła, córeczko,
siądź przy stole, wypijemy mleczko,
pójdziemy na spacer nad Wisłę,
wszystkie złe myśli prysły...

Dotknąłem twojej dłoni –
zimna jak lód.
Wiatr za oknem w gałęziach dzwoni,
nie ma cudów, nie zdarzy się cud.

Tylko biała firanka drży w oknie,
tylko deszcz po szybach moknie,
a ja siedzę sam w pustym pokoju
i nie zaznam już nigdy spokoju.

SYGN. ANKA/1955/02 TOM „ANKA” (1956)

Krzyk

Bezpośredni dialog z Janem z Czarnolasu

Jan z Czarnolasu płakał po Urszuli,
lecz jego Bóg w końcu do piersi przytulił.
A mnie kto przytuli w tej ciemnej godzinie,
gdy moje serce z rozpaczy ginie?

Ja nie mam Boga, nie mam niebios progu,
nie umiem skargi złożyć żadnemu Bogu.
Mam tylko ziemię, mam tylko kamień,
na którym kładę ojcowskie ramię.

Chciałbym wykrzyczeć na cztery strony świata:
odwróćcie bieg słońca, cofnijcie lata!
Lecz krzyk mój więźnie w gardle skrwawionym
nad grobem córki – na zawsze skończonym.

SYGN. ANKA/1955/03 TOM „ANKA” (1956)

Jesionowa trumna (Obietnica)

Motyw strzaskanego dębu i trumny

Obiecywałem ci, córeczko, złote góry,
wiosenne sady i wysokie chmury,
podróże białym statkiem przez dalekie morza,
gdzie świeci południowa zorza.

A dałem ci tylko trumnę jesionową,
ciężką grudę ziemi nad młodą głową,
wiązankę białych róż na zimnym wieku
i rozpacz najbiedniejszego w świecie człowieka.

Stoję nad tobą jak dąb piorunem strzaskany,
liście opadły, zostały czarne rany.
Czekam, aż przyjdzie drwal z siekierą ostrą
i położy mnie obok ciebie – pod brzozą, pod siostrą.